Po czym poznać kurwa debila pojebanego? Po tym że po powrocie o 7 rano z dwudziestoczterogodzinnej zmiany w robocie której kurwa nienawidzi, zamiast iść spać jak normalny człowiek, to idzie kurwa po pada i siedzi do 13 napierdalając na konsoli, jedyne wytłumaczenie to to, że konsolę dostałem przedwczoraj, a wczoraj nie pograłem bo jebałem cały dzień na cieciówie (Tak kurwa, Wulgarny Gracz zapierdala na cieciówie żeby zarobić na gry. To cieć pierdolony.).

Do rzeczy kurwa. Konsolę obczaiłem wzdłuż i wszerz, chyba nie ma elementu którym bym się kurwa nie jarał i nie żałował ani trochę tych wydanych pieniędzy. W porównaniu do PS3 to jest to kurwa demon szybkości, maharadża zapierdalania, kurwa naćpany Japończyk napędzany energetykami, poprzednia generacja przy wchodzeniu do XMB podczas gry potrafiła tak kurewsko mnie wkurwić że kurwa ja pierdole, potrafiła tak zamulić że wolałem kilka razy zresetować to w pizdu bo mnie chuj jasny strzelał, krew nagła zalewała. Na PS4 to wszystko jest uberpłynne, gram sobie w coś, widzę powiadomienie o wiadomości, przycisk PS, jeb kurwa, w ułamku sekundy jestem w menu konsoli, w tymże ułamku sekundy też powracam do gry, do tego wszystko jest idealnie poukładane, po kilku chwilach z Dualshockiem 4 w rękach już wiedziałem co i jak.

Płynny w końcu jest PS Store który na PS3 dostawał takiej zadyszki, że czasami chciałem dzwonić po pogotowie, obawiałem się ofiar w momencie kiedy moja konsola wyglądała jakby chciała zaraz pierdolnąć atomem i zamienić Polskę w świat z Fallouta. Przeglądarka też w końcu została usprawniona, nie mówię już tylko o tym że chodzi płynnie ale i o tym że jest przekurewsko wygodniejsza, teraz kiedy rejestruję się gdzieś, sparuję konto z YT, Twitchem, FB nie muszę siedzieć z telefonem w ręku i czekać na potwierdzenie, w małym oknie otwiera mi się przeglądarka i robię to automatycznie, coś pięknego i zajebiście ułatwiającego mi życie.

Ale, ale, pierdole jakieś kurwa kocopoły z dupy, a nie napisałem o najważniejszym – Gry kurwa mać! Aktualnie ogrywam, to jest od dzisiaj, Batmana Arkham Knight pożyczonego od kumpla, to jak kurwa ta gra wygląda, to jak brzmi to trzeba zobaczyć na własne oczy, kurwa, efekty cząsteczkowe ruchające mnie w oczy, srające do ryja i krzyczące 'ty kurwo, patrz jakie jesteśmy ładne brzydki chuju', sama gra jest genialna, jak to seria Arkham, ale jako świeżo upieczony posiadacz PS4 jak na razie jaram się jak skurwysyn samymi efektami wizualnymi/dźwiękowymi. Każda drobinka deszczu, każda iskra sypiąca się spod Batmobila to jest kurwa poezja dla oczu, oprawa dźwiękowa zresztą niczym nie ustępuje – Swoją drogą, grałem rano, jak wspomniałem po 24 godzinach spędzonych w robocie, zjebany jak Fiat 126p po rajdzie Dakar i myślałem że mi się coś popierdoliło już do reszty od picia i gier, myślałem że pad mi kurwa efekty z menu napierdala. Dopiero po chwili zjarzyłem że przecież tam jest głośnik, niepotrzebny bajer, ale może ktoś go i dobrze wykorzysta, w Batmanie jak na razie zauważyłem tylko że działa on w menu i w momencie wybierania skilli przy następnym levelu. Recenzja samej gry za jakiś czas, niestety tego czasu mam mało przez pracę, ale chociaż moje doznania growe na tym zyskują. Niżej screeny i krótki gameplay ze wspomnianego Batmana, nie, nie robione telefonem. No i wszystkie na silniku gry, zero renderów, chociaż jak teraz patrzę to funkcja Share dość znacznie obniża jakość screenów.

Gameplay: KLIK

BTW: Zapraszam do społeczności 'Wulgarny Gracz' na PS4, na razie jest w trakcie ogarniania ale dołączyć zawsze kurwa można.